Wesprzyj spółkę spin-off Politechniki Gdańskiej

Aleksandra Szybiak (dietetyk kliniczny), Aleksandra Rutkowska (biotechnolog), Błażej Kudłak (analityk chemiczny) oraz Szymon Graczyk (programista), czyli zespół Detoxed Home Spółka Spin-off Politechniki Gdanskiej oraz Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego utworzona w grudniu 2017 roku uzyskała grant Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na realizację projektu o wartości 3 mln złotych.

Naukowcy pracują nad stworzeniem nowatorskiej metody zmniejszania narażenia na związki endokrynnie czynne (EDC) w warunkach domowych. Opracowują pierwszy na świecie szybki zestaw diagnostyczny, który będzie ogólnodostępnym narzędziem do wykrywania substancji EDC w moczu i w domowym kurzu.

Czym są związki endokrynnie czynne - swoją strukturą chemiczną przypominają budowę ludzkich hormonów, są wszechobecne w naszym życiu. Przenikają do organizmu człowieka przez skórę, pożywienie, z drobinami kurzu wdychanymi z powietrzem. Gdy już znajdą się w ciele, naśladują działanie hormonów lub wpływają na ich rozkład, oddziaływują na receptory hormonalne, potrafią zaburzyć wydzielanie naturalnych hormonów i transportujących je białek. Gospodarka hormonalna działa wówczas nieprawidłowo, przez co znacznie zwiększa się ryzyko wystąpienia m.in.: zaburzeń płodności, wad rozwojowych dzieci, otyłości i nowotworów hormonozależnych (rak piersi, rak prostaty), chorób układu sercowo-naczyniowego, cukrzycy - tych wszystkich chorób, które uznajemy obecnie za cywilizacyjne.

Kwota przyznana przez NCBiR to 80 proc. wartości projektu, brakujące 20 proc. naukowcy będą musieli pozyskać sami. Jeśli uda się zebrać przynajmniej 200 tys. zł, zrealizowana zostanie pierwsza część projektu, czyli aplikacja mobilna, która posłuży do indywidualnej oceny narażenia danej osoby na kontakt z niebezpiecznymi substancjami.

Rozmowy z inwestorami trwają, ale wymagają wielomiesięcznych negocjacji, zespół postanowił choć część brakującej kwoty zebrać w ramach kampanii crowdfundingowej na portalu zrzutka.pl, https://zrzutka.pl/detoxed

Jeśli uda się zebrać przynajmniej 200 tys. zł, naukowcy zrealizują pierwszą część projektu, czyli aplikację mobilną, która posłuży do indywidualnej oceny narażenia danej osoby na kontakt z niebezpiecznymi substancjami.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, aplikacja powinna być dostępna najpóźniej do końca 2018 r., natomiast test może się pojawić w sprzedaży za 3 do 4 lat.

Życzymy powodzenia!